O co zapytać fotografa ślubnego

fotografia ślubna

O co pytać fotografa, by wiedzieć, że mamy do czynienia z kimś odpowiednim? Jakie kwestie poruszyć podczas spotkania z fotografem ślubnym, by zapewnić sobie odpowiednie wsparcie? Ty również się nad tym zastanawiasz? Świetnie się składa, ponieważ przygotowaliśmy zestawienie najważniejszych pytań, które warto zadać fotografowi ślubnemu. Zapoznaj się z nimi koniecznie!

Co dokładnie zawiera oferta

Choć każdy fotograf ślubny zajmuje się robienie zdjęć, to należy spodziewać się bardzo zróżnicowanej oferty z ich strony. Najczęściej różnice pojawiają się w ilości godzin pracy, liczby oddanych zdjęć, czy chociażby tego, czy fotograf towarzyszy nam przez cały dzień, czy tylko w wybranych momentach. Dlatego, aby uniknąć rozczarowania, lepiej wcześniej dopytywać się, jakie usługi są w cenie podstawowej pakietu usług, a za co będzie trzeba dopłacić.


Zapisy umowy

Dobrze sporządzona umowa pisemna z fotografem to przejrzyste warunki, które jasno dają nam do zrozumienia, co zamawiamy i za co płacimy. Jeśli jakieś kwestie umowy są dla nas niejasne lub wzbudzają nasze wątpliwości, to należy o nie zapytać i poprosić o ich usunięcie, czy o wprowadzenie modyfikacji. Jeśli fotograf się na to nie zgodzi i będzie upierał się przy swoim zapisie, to warto rozważyć poszukanie innego fachowca na ślub, bo ten może na nas nanieść niespodziewane koszty, a tego na pewno byśmy nie chcieli.

Dostęp do reportażu z jednego ślubu

Fotografowie ślubni na swych stronach internetowych przedstawiają portfolio. To zwykle zbiór najpiękniejszych zdjęć, więc najczęściej każdemu się podobają. Jednak pracę dobrego fotografa, jak i jego styl można poznać po całym reportażu ze ślubu. Dlatego w czasie spotkania z fotografem warto poprosić o dostęp do jednego reportażu.

Na jego podstawie nie tylko ocenimy styl fotografa, ale również określimy, czy będzie w stanie sprostać naszym oczekiwaniom, czy też nie. Jeśli fotograf ślubny będzie się wykręcał i nie będzie chciał nam pokazać zdjęć, to powinno nam dać do myślenia, bo możliwe, że jego usługi wcale nie są takie dobre, jak twierdzi.